
autor: AnnaStesia
Pieluszki wielorazowe
Na początek mały słownik, co się z czym je (poniżej piszę o najszerzej dostępnych produktach, bez wdawania się w szczegóły):
- otulacz – to ta część pieluszki, która idzie na zewnątrz. Może być z wełny lub z pulu. Do środka dajemy tetrę lub wkład chłonny
- kieszonka – to taki otulacz z dodatkową warstwą w środku, w którą można włożyć wkład. Jest tylko w wersji z pulem
- sio – otulacz z napami do wpinania wkładów (snap in one); może być pul, może być wełna
- aio – tylko pul. To pieluszki, które mają wszyty wkład chłonny (stąd nazwa all in one). Świetne do żłobków i np. na spacery. Wada – wysoka cena oraz długi czas schnięcia
- gatki – mogą być z wełny lub pulu. Najczęściej zakłada się je na formowanki na noc.
- longi – głównie z wełny (nie spotkałam z pulu, ale może są). Zakłada się je też na formowanki. W odróżnieniu od gatek mają długie nogawki. Osobiście używam longów jako zwykłych spodni dziecięcych, wełna jest boska i dziecko mi się w niej nie poci.
- wełna z recyklingu – otulacze, gatki i longi z wełny z recyklingu (czyli najczęściej ze swetrów z sh) wymagają trochę dłuższego lanolinowania, mogą troszeczkę drapać i są z nieco grubszego materiału (chyba że ktoś szyje z recyklingowego merino), ale ogólnie są super i w pełni realizują zasady zero waste
- snappi – klamerka do spinania tetry (zamiast agrafki, którą stosowali nasi rodzice)
- wkłady chłonne – to, co wrzucamy do otulaczy i kieszonek. Mogą być z włókien naturalnych (bambus, len), mogą być ze sztucznych (mikrofibra, coolmax itp.). Może to być też stara poczciwa tetra, która ma tę przewagę, że można ją prać nawet w 95 stopniach.
- prefold – wkład składany z takimi przeszyciami, żeby było łatwiej złożyć
- formowanka – specjalny wkład chłonny, polecany zwłaszcza na noc
- booster – mały cienki wkład, który wzmacnia chłonność w strategicznych miejscach
- bibułki – można je dodawać jako wyłapywacze kup (do spłukania w toalecie, niektórzy je piorą i używają po wielekroć)
Na co należy uważać? Przede wszystkim na gumki w otulaczach i kieszonkach. Po pierwsze, przy montowaniu pieluchy na zadku gumki muszą być tak układane, by wchodziły w pachwiny. Po drugie – nieprawidłowa technika suszenia otulaczy i kieszonek może zaskutkować rozciągnięciem się i poluzowaniem gumek (przy aio ludzie decydują się na zakup suszarek, bo porozkładać to tałatajstwo na płasko po całym mieszkaniu i czekać 2 dobry na wysuszenie bywa frustrujące ). Wszystko, co ma gumki, suszymy na płasko. Po trzecie – pieluszka musi być założona dobrze. Tj. nie wisieć w kroku (spinamy na długość już na dziecku i wpychamy ten materiał wokół napek w górną zakładkę), nie być zbyt luźno spięta w pasie (ale i nie za mocno), bo wkład się przesunie. U chłopców siurek zawsze idzie w dół. Wkłady można tak składać, żeby u chłopców więcej warstw było z przodu, a u dziewczynek – na środku. Po czwarte – u małego, niechodzącego dziecka trzeba uważać, żeby pieluszki nie miały zbyt dużo warstw pod plecami.
Wełna jest prostsza w obsłudze niż pul, bo jeśli nie oberwie kupą to można ją prać raz na 2-3 tygodnie, gdyż się samooczyszcza dzięki lanolinie. Jeśli będzie trochę wilgotna od sików to po prostu ją rozkładamy i suszymy.
Wełnę pierzemy w płynie do wełny - można w pralce na programie do wełny (30 stopni), ale lepiej ręcznie. Wkłady pierzemy w 60 stopniach w proszku lub płynie do białego, który ma mniej jak 5 procent mydła (mnóstwo na rynku – dotyczy to zwłaszcza mikrofibry, coolmaksu i polaru) lub w 40 stopniach z dodatkiem odkażacza Nappy Fresh. Osobiście piorę w 60 stopniach i z Nappy Fresh. Bo tak:-) Niektórzy mówią, że otulacze z pulem nie powinny być pranie w 60 stopniach, ale to przebrzmiała teoria. Sama mam kilka pulowych pieluszek, które piorę razem z wkładami na 60 stopni i jest ok. Pranie wkładów i pulu należy zacząć od zapodania płukania, tak aby wypłukać resztki kup. Potem dopiero włączamy pranie na 60 stopni (lub 40 z odkażaczem). Dobrze jest na koneic prania znów włączyć dodatkowe płukanie, żeby w naturalnych wkładach nie porobiły się złogi. Nie używamy płynu do płukania (choć raz na czas można dać ecozone, żeby zmiękczyć sztywne wkłady). Wirowanie – 800 obrotów.
Przechowywanie zasikanych i „okupionych” pieluszek jest proste. Trzeba mieć tylko wiadro z zamykanym wieczkiem (lub worek pul). Zasikany wkład wrzucamy do wiadra, a ten z kupą traktujemy wartkim strumieniem zimnej wody, tak aby spłukać resztki procesu trawiennego naszych pociech i kitramy do wiadra (wyjątkiem są tzw. mleczne kupki, które się całkiem rozpuszczają w wodzie i nie trzeba ich spłukiwać do toalety). Pierzemy raz na 2-3 dni (wersja optymalna). Kiedyś radzono, żeby do wiadra z brudnymi pieluszkami dawać krople olejku z drzewa herbacianego, że niby zabija bakterie. To pobożne życzenia, ale dawać można z tego względu, że trochę tłumi zapach, co ma znaczenie, gdyż otwarcie wieczka wiadra, w którym zgromadziliśmy wkłady z 2 dni bywa doświadczeniem porównywalnym z wciągnięciem nosem łyżki cynamonu. Jednym słowem – złoto dla zuchwałych.
Odparzenia. Przy wielopieluchowaniu można stosować kremy na odparzenia. Otłuszczone w ten sposób wkłady sztuczne poddajemy strippingowi lub odtłuszczaniu (zatłuszczają się tkaniny syntetyczne, np. polar. Jeśli pupa styka się z bambusem lub bawełną to nic się nie stanie). Są też i naturalne metody walczenia z odparzeniami – wkładki jedwabne oraz wełna lecznicza. Dla mnie hicior przy ząbkowaniu i wściekle żrących kupach.
Kaloryfer. Pulu i wełny nie powinno się suszyć bezpośrednio na kaloryferze (niszczy się materiał i niszczą się gumki). Wkłady tak.
Lanolinowanie to kuracja, która przeprowadzasz, gdy wełniak zaczyna przeciekać. Mieszasz lanolinę z płatkami mydlanymi (rozpuszczonymi we wrzątku) i namaczasz w tej miksturze na kilka godzin wełniaka. W zależności od tego, co się lanolinuje (gatki, longi, otulacze, czy wełna z recyklingu) czas trwania kuracji jest różny. Niektórzy robią tak, że podgrzewają powolutku garnek z miksturą i wełną w środku. To wełnie nie szkodzi, bo wbrew obiegowej opinii to nie wysoka temperatura filcuje wełnę, tylko gwałtowne zmiany temperatur. Dlatego nigdy nie płuczemy po praniu wełniaka w lodowatej wodzie, jeśli wcześniej praliśmy go w około 30 stopniach. Przy praniu wełny nie pocieramy o siebie, tylko delikatnie smyramy palcem. Suszymy na płasko, po uprzednim wgnieceniu mokrego wełniaka w ręcznik. Nie muszę dodawać, że pierzemy w detergentach przeznaczonych do wełny? Przebarwienia po kupie spiera płyn z mydłokrzewu. Nie używamy ani samodzielnie robionych proszków do prania, ani np. orzechów piorących.
Stripping i odtłuszczanie. Czasem wkłady nie są dopierane, czasem polar się zatłuszcza, czasem kupujemy pieluszki z drugiej ręki. Wtedy do akcji wkracza on. Kwasek cytrynowy ( w przypadku strippingu) lub wrzątek ( w przypadku odtłuszczania). To jest już wyższa szkoła jazdy i nie każdy w ogóle będzie miał potrzebę kiedykolwiek z tego skorzystać, dlatego nie podaję proporcji i szczegółów. Jeśli jednak przydarzy Ci się taka niespodzianka, pisz śmiało albo skorzystaj z podanych niżej linków.
Wkłady chłonne. Każdy musi wybrać sam. Jest ich na rynku zatrzęsienie. Można (zwłaszcza u małego dziecka) używać tetry (niektóry jadą na tetrze do końca pieluchowania), można też przebierać w rozmaitych wkładach jak w ulęgałkach. Mogą być z naturalnych włókien, mogą być ze sztucznych. Mogą być składane, mogą być pojedyncze. Mogą być cienkie (1-2-warstwowe), mogą być grube (nawet do 8 warstw). Mogą być to nawet ręczniki z Ikei. Osobiście polecam wkłady bambusowe, bawełniane i z lnu. Obecnie używam przede wszystkim Puppi quick&easy oraz kwadratowe mini, też z Puppi, Kokosi składane z zielonym i fioletowym obszyciem i lniane MRB. Ale każdy musi znaleźć dla siebie swój własny najlepszy system. Małe dzieci potrzebują węższych wkładów (10 cm szerokości), starsze – 12,5. Uwaga – naturalne wkłady muszą nabrać chłonności, można je przeprać kilka razy (mało ekonomiczne), można namoczyć na cały dzień w wodzie z płynem do mycia naczyń (zmieniając wodę i płyn kilka razy).
Uwaga numer dwa! Bezpośrednio przy pupie nie trzymamy mikrofibry, bo odparza.
Jeśli jesteś zainteresowany lub zainteresowana wielopieluchowaniem, a nie chcesz na początku inwestować w coś, co nie wiesz, czy Ci się sprawdzi, poszukaj lokalnej pieluchoteki i wypożycz zestaw. Tylko uważaj – to wciąga!
Przydatne linki:
http://baranowscy.eu => KLIK
https://pieluchoguru.pl => KLIK
https://igle-figle.pl/pl/content/6-pranie-pieluch => KLIK
https://www.facebook.com/wielomatka/ => KLIK
http://pieluszkowo.com/czym-poradnik-pieluszkowania-wielorazowego/ =>KLIK
https://pieluchoguru.pl => KLIK
http://pieluszkarnia.pl/ => KLIK
grupy na Facebooku – Pieluchy wielorazowe oraz NHN + Pieluchy wielorazowe bez tajemnic


